Na ekranach polskich kin od 7 do 10 listopada 2025 wchodzi mocna premiera – Dom dobry w reżyserii Wojciech Smarzowski. Znany z takich filmów jak Wołyń czy Dom zły reżyser ponownie mierzy się z trudnym tematem przemocy domowej.
Dom dobry to opowieść o Gosi, która poznaje w internecie Grześka i zaczyna wierzyć, że w końcu trafiła na „ten jedyny”. Jednak ich wspólne życie szybko przekształca się w koszmar – dom, który miał być ostoją, staje się miejscem strachu.
Warto przypomnieć wcześniejsze filmy Smarzowskiego – m.in. Wołyń, Dom zły czy Kler – które poruszały gorące tematy i wywoływały szeroką dyskusję. Teraz, przy takiej premierze, pytanie brzmi: czy Dom dobry może przyciągnąć rekordową widownię?
Co jeszcze w kinach od 7 do 10 listopada?
- Predator: Strefa zagrożenia – Akcja filmu rozgrywa się w odległej przyszłości na obcej planecie, gdzie młody Predator Dék zostaje wyrzutkiem ze swojego klanu i wyrusza na niebezpieczną misję. Wspólnie z tajemniczą Thią (w rolę której wciela się Elle Fanning) podejmuje walkę z przeciwnikiem godnym prawdziwego łowcy. Produkcja serii jest odświeżeniem klasycznego uniwersum i zapowiada dynamiczne widowisko pełne akcji.
- Być kochaną (oryg. Elskling) – Norweski dramat psychologiczny, w którym Maria wchodzi w kolejną relację z Sigmundem, mając nadzieję na nowy początek. W życiu patchworkowej rodziny narastają niewyrażone uczucia, sprzeczne potrzeby i ambicje, aż w końcu dochodzi do emocjonalnej eksplozji. Film pokazuje, że codzienność może być znacznie trudniejsza niż początek romansu.
- Bugonia – Absurdalna czarna komedia sci-fi w reżyserii Yorgos Lánthimos: dwóch młodych mężczyzn porywa szefową wielkiej korporacji, przekonani, że jest obcą formą życia mającą zniszczyć Ziemię. Pod pozorem szalonego spisku film porusza głębsze kwestie: paranoję, odpowiedzialność i destrukcyjne tendencje ludzkości. To prowokujące kino, które zaskakuje formą i treścią.
W skrócie: miks gatunków – od mocnego polskiego kina, przez hollywoodzki blockbuster, po europejski dramat – sprawia, że ten weekend wydaje się jednym z bardziej obiecujących pod względem frekwencji w kinach. Czy widownia podoła? Zobaczymy.
